Unifikacja w formacie PDF

Posted by admin - Październik 17th, 2011

Kiedy w 1992 roku Charles Geschke obwieścił światu, że „komputer musi pracować z tekstem, grafiką, filmem i dźwiękiem, jak z pojedynczym plikiem” – nikt jeszcze nie przypuszczał, że jego słowa staną się zaczątkiem prawdziwej rewolucji. Rewolucji porównywalnej niemal z wynalezieniem druku przez Gutenberga!

 

Wizja Geschke idealnie współgrała z obsesją Johna Warnock’a, jednego z założycieli firmy Adobe. Ten ostatni powiedział kiedyś: “Wyobraźcie sobie możliwość przesyłania za pomocą poczty elektronicznej dokumentów zawierających jednocześnie tekst i grafikę, na przykład całych gazet, artykułów z pism ilustrowanych, albo instrukcji obsługi. Mogłyby one być oglądane na dowolnej maszynie i drukowane lokalnie. Takie rozwiązanie rzeczywiście zmieniłoby sposób zarządzania informacjami”.

 

Adobe znane było wówczas głównie jako producent programu Adobe Illustrator. W tamtych czasach, było to jedno z najpopularniejszych na świecie narzędzi służących do tworzenia grafiki wektorowej.  Jednocześnie – firma dysponowała zyskującą coraz większe uznanie technologią Postscript – jest to uniwersalny i niezależny od urządzenia końcowego standard opisu dokumentów tekstowych, a jednocześnie język programowania, dzięki któremu na dokumencie można wykonywać dość złożone operacje.

 

Zjednoczenie sił Warnock’a i Geschke’go zaowocowało wspólną pracą nad czymś, co wówczas określano „biurem bez papieru”. Z połączenia pewnych funkcji Illustratora z możliwościami Postscriptu powstał standard Portable Dokument Format – dziś powszechnie znany jako PDF. Pokazany po raz pierwszy na targach Comdex – z miejsca uzyskał nagrodę dla najlepszej technologii.

 

Niecałe trzy lata później, światło dzienne ujrzała jego kolejna wersja zawierająca już obsługę tzw. hiperłączy (czyli „linków” znanych ze stron internetowych). Wtedy też PDF stał się głównym sposobem dystrybucji formularzy podatkowych w amerykańskich urzędach. Dosłownie chwilę później Portable Dokument Format otrzymał dodatkowo możliwość obsługi kolorów w standardzie CMYK – powszechnie stosowanym w poligrafii. Tym samym rozpoczął się jego triumfalny pochód do światowej popularności.

 

Dziś PDF jest obecny – w różnych formach – praktycznie wszędzie. Oprogramowanie Adobe Reader (lub jego alternatywy) służące do odczytu plików w tym formacie, jest w zasadzie standardowym wyposażeniem niemal wszystkich komputerów. W formacie PDF publikowane są na przykład rozmaite instrukcje obsługi, ale także dokumenty urzędowe.

 

W biznesie PDF najczęściej wykorzystywany jest do przesyłania ofert handlowych. Nadaje się do tego celu idealnie, gdyż zapewnia po pierwsze idealną zgodność wyglądu dokumentu z założeniami jego autora – niezależnie od urządzenia, na którym jest wyświetlany, a po drugie – bez posiadania specjalistycznego oprogramowania przygotowanych z jego użyciem plików nie da się edytować.

 

Chociaż można powiedzieć, że marzenie Johna Warnock’a o „biurze bez papieru” się spełniło, to jednak PDF znalazł dla siebie niszę, o której zapewne jego twórcom się nie śniło. Zastosowaniem bowiem, w którym sprawdza się najlepiej, jest… e-book, czyli „książka elektroniczna”. Chociaż próby publikowania książek w postaci elektronicznej podejmowano już wcześniej, to dopiero rozpowszechnienie formatu PDF sprawiło, że e-book „wszedł na salony”.

 

Dziś niemal każdy popularny e-book wykorzystuje właśnie to rozwiązanie. W tym samym formacie zwykle udostępniane są również różnego rodzaju raporty oraz szkolenia – takie, jak chociażby kurs szybkiego czytania.

 

Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Otóż najnowsze wersje standardu PDF umożliwiają publikację nie tylko statycznych treści, ale także wszelkiego typu multimediów. Wygląda więc na to, że książka w „klasycznej” postaci coraz szybciej odchodzi do lamusa. Kto wie, być może niedługo e-book w postaci PDF „sam będzie się czytał”, serwując w tle nastrojową muzykę, a co ciekawsze sceny ilustrując sekwencjami filmowymi?

 

Blog Home