Młode czytanie – dorosłe korzyści
Powstała w 2001 roku kampania „Cała Polska czyta dzieciom” propaguje – i trzeba przyznać, że robi to bardzo skutecznie – ideę codziennego czytania dzieciom książek, już od najmłodszych lat. Zasada jest prosta – codziennie, przez dwadzieścia minut, rodzice czytają maluchowi.
Wiele osób stawia sobie jednak pytanie: po co? Dlaczego mam tracić czas na czytanie dziecku, które przecież i tak nic z tego nie rozumie? Tymczasem psychologowie podkreślają, że czytanie dzieciom już od małego doskonale wpływa na rozwój aparatu mowy oraz usprawnia pracę mózgu! Ponadto – stymuluje rozwój emocjonalny i intelektualny małego człowieka.
Specjaliści twierdzą również, że głośne czytanie pomaga dzieciom lepiej rozumieć świat, a także – wspomaga kształtowanie ich wrażliwości moralnej. Codzienne sesje z książką – zresztą nie musi to być książka „tradycyjna”, równie dobrze sprawdzi się ekonomiczny w zakupie e-book – usprawniają także pamięć dziecka. Czy będzie to książka papierowa, czy elektroniczna – ważne jest, by była czytana systematycznie, przez co najmniej dwadzieścia minut dziennie, przyjaznym głosem mamy albo taty.
Badania udowadniają, że dziecko, które od najmłodszych lat ma związek z literaturą – lepiej mówi, szybciej się uczy, ma mniejsze problemy z ortografią i gramatyką. Ma również większe zdolności poznawcze. Same tylko, wymienione powyżej powody – dla większości rodziców powinny być wystarczające, by rozpoczęli codzienne czytanie dzieciom.
Taka praktyka ma jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt. Otóż kiedy nasz maluch pójdzie do szkoły – nie będzie dla niego problemem nauka szybkiego czytania (bo takowy kurs szybkiego czytania przeszedł w domu!). W większości wypadków będzie to także – w porównaniu do rówieśników pozbawionych wcześniej kontaktu z książkami – bardzo szybkie czytanie. Obie te umiejętności przekładają się bezpośrednio nie tylko na same „twarde” wyniki w nauce, ale także na postawę młodego człowieka wobec zdobywania nowej wiedzy. Im szybciej czytamy i więcej rozumiemy – tym łatwiej się uczymy. A przecież im łatwiej coś nam przychodzi, tym chętniej się za to zabieramy!
Korzyści „doraźnych” jak widać – jest bardzo dużo. Ale trzeba pamiętać, że wszystko to niewątpliwie zaprocentuje również w dorosłym życiu naszych dzieci. Zdolność do nauki i chęć do niej przekłada się bezpośrednio na ciągły rozwój człowieka, a ten jest niezbędnym warunkiem do osiągnięcia w życiu jakiegokolwiek sukcesu – chociażby finansowego. Wszyscy biznesmeni i przedsiębiorcy, powszechnie uznawani za „ludzi sukcesu” podkreślają, że kluczem do wszystkiego jest ciągłe doskonalenie samego siebie i zdobywanie nowej wiedzy. Codziennie czytając swojemu dziecku – stawiasz je bezpośrednio na prostej ścieżce do życiowego zwycięstwa.
Zalet czytania dzieciom można by zapewne wymieć jeszcze wiele, ale czy warto? Ci, którzy dotąd nie są przekonani – nieprzekonani pozostaną. A wszyscy inni po prostu maluchom czytają. I nie potrzeba im żadnych ku temu argumentów – wystarczy, że mogą spędzać czas ze swoimi dziećmi…